Lech Wałęsa

GG: 1980

Ocena: 
9421
Wyślij prezent Wyślij kartkę Zadzwoń na GG

Prezenty


Lech Wałęsa o sobie

Skąd jestem

Miasto: Gdańsk
Kraj: Polska

Lech Wałęsa:

Działacz związkowy, polityk, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1990-1995, laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1983r. Doktor honoris causa kilkunastu uniwersytetów, m.in. Uniwersytetu Columbia, Uniwersytetu Katolickiego w Leuven, Uniwersytetu Harvarda, Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1961-1963 i 1965-1967 elektrotechnik w Państwowych Ośrodkach Maszynowych w Łochocinie, następnie w Leniach. Od 1967 elektryk w Stoczni Gdańskiej imienia W.I. Lenina.

moje tagi

Liczba wpisów: 998
Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona
1

Wywiad bez retuszu

14 godzin temu

Wałęsa: jeśli ktoś jest dobry, to nawet z moim synem wygra
 
Parytety są zbędne. Jeśli ktoś jest naprawdę dobry, to nawet z synem Wałęsy wygra - powiedział "Gość Radia Zet" Lech Wałęsa o porażce swojego syna z Agnieszką Pomaską w walce o szefostwo gdańskiej Platformy. Dodał, że w domu to nie on jest szefem, a jego żona - Danuta.

Monika Olejnik:: A gościem Radia ZET jest prezydent Lech Wałęsa, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Lech Wałęsa:: Dzień dobry.

Monika Olejnik:: Panie prezydencie, syn przegrał z kobietą o szefostwo gdańskiej Platformy.

Lech Wałęsa:: No i widzi pani, po co parytety?

Monika Olejnik:: No właśnie.

Lech Wałęsa:: Jeśli ktoś jest dobry, pracowity to zwycięża, a więc dał dowód na to, że parytety są zbędne.

Monika Olejnik:: Ale syn dał dowód, czy zwyciężczyni - pani Agnieszka Pomaska?

Lech Wałęsa:: Nie, sytuacja pokazała, że jeśli ktoś jest naprawdę dobry, to nawet z synem Wałęsy też wygra, który jest też dobry. On jest dobrze przygotowany, on jest bardzo pracowity, ale ona jest tu w tym środowisku, bardziej wmontowana, a więc nie kombinujmy, żadne parytety. Ludzie dobrzy, aktywni mają szanse wyboru bez parytetów.

Monika Olejnik:: A może XXI w. jest właśnie takim wyzwaniem i powinny być parytety panie prezydencie, jednak?

Lech Wałęsa:: Nie, widzi pani, to pani ma tu dowód. Po co parytety– być dobrą, być pracowitą.

Monika Olejnik:: Czyli nie układy, nie układy, a talent zwyciężył.

Lech Wałęsa:: Nie dokładnie tak. No znaczy wie pani, no akurat układy, więc może znów nie. Dlatego, że jednak syn jest poza wszelkimi układami, on nie należy do żadnych frakcji, żadnych grup, jakiś takich nawet koleżeńskich, bo on jest jednak z zewnątrz, on jest w Brukseli bardziej. Tutaj ona jest na miejscu, ona tu wiele lat pracuje, to jest naprawdę dobry działacz i dlatego, to jest jednak układ, tylko układ zdrowy z tego co widać.

Monika Olejnik:: A pani Danuta, żona też jest przeciwko parytetom.

Lech Wałęsa:: No tego nie wiem. W moim domu jest tak daleko pluralizm, że właściwie trzeba by się właściwie zastanawiać, kto za czym jest.

Monika Olejnik:: Ale nie pytał pan nigdy żony, bał się pan, że powie "tak"?

Lech Wałęsa:: No wie pani, ja w domu nie szef, w domu Danuta szef.

Monika Olejnik:: Panie prezydencie, dzisiaj do Polski przyjeżdża książę Karol, jak pan wspomina swoje spotkania z królową Elżbietą, kiedy pan był prezydentem?

Lech Wałęsa:: O mieliśmy piękne spotkania i to kilkanaście było tych spotkań i w różnym czasie. I kiedy byłem prezydentem i kiedy już nie byłem i teraz, kiedy tam bywam. Coś wspaniałego. Kobieta wyjątkowa, wyjątkowe przygotowanie, kultura, obycie, no ideał polityka, no i króla.

Monika Olejnik:: I kobieta.

Lech Wałęsa:: Kobieta, no widzi pani znów parytety niepotrzebne.

Monika Olejnik:: Panie prezydencie, pan Sikorski mówi tak, minister spraw zagranicznych: "Ktoś, kto już jest znany na zachodzie z żoną Amerykanką to byłoby coś, co byłoby wydarzeniem medialnym, politycznym, intelektualnym dla Europy”.

Lech Wałęsa:: Kiedyś to też będzie inaczej widziane. My na razie no wychodzimy z myślenia państwowego, krajowego na szersze, na globalizację, a wcześniej na kontynentalizację i dlatego musimy się obyć i z tymi pomysłami, by mieć żony z pluralizmu.

Monika Olejnik:: Ale chciałby pan żeby pierwsza dama była Amerykanką?

1

Wywiad

14 godzin temu

Lech Wałęsa: : Wie pani, ja bym chciał żeby, no właśnie myślenie było nie amerykańskie a kontynentalne i globalne, bo do takich czasów dojechaliśmy w rozwoju swoim, że myślenie "Ameryka nie", nie. To jedna owczarnia, jeden pasterz.


Monika Olejnik: : Mam większe szanse – mówi Sikorski – wygrać z Lechem Kaczyńskim i dlatego to mnie atakuje Prawo i Sprawiedliwość.

Lech Wałęsa: : Wie pani, kto ma większe szanse to się okaże. Patrząc młodzieży wzrokiem to wydaje się, że rzeczywiście Sikorski tu ma jakoś tutaj większe poparcie. Natomiast bardziej doświadczeni ludzie, którzy sprawdzają przez czyny, to jednak na Komorowskiego będą stawiać. Ale – najpierw prawybory niech przejdą, a potem zobaczymy, kogo będziemy popierać już konkretnie.

Monika Olejnik: : Opozycja twierdzi, że te prawybory są tylko po to, żeby przykryć nieudolność rządów Donalda Tuska.

Lech Wałęsa: : W demokracji wszystkie argumenty możliwe się używa. Ja próbowałem w poprzedniej, nie w tej, jeszcze wcześniejszej kadencji, kiedy startowałem ostatni raz, próbowałem właśnie wymusić prawybory, wymusić po prawej stronie jednego kandydata. No, nie udało mi się, ale teraz do tego wracamy i musimy przerobić. W demokracji musimy i ten model znać i przepracować.

Monika Olejnik: : Niektórzy twierdzą, że Bronisław Komorowski to jest właściwie taki kandydat kombatancki i tak sugeruje też jego konkurent Radosław Sikorski, no bo go popierają Bartoszewski, Mazowiecki, Lech Wałęsa.

Lech Wałęsa: : No dlatego, że my się znamy wcześniej z działalności. I Sikorski trochę był na zewnątrz i nie ma tego doświadczenia więc trudno się dziwić. Kombatanci, kiedyś kombatanci to byli trochę inaczej, z innych warstw wybierani. A dzisiaj w takim bogatym świecie żyjemy, że właściwie prawie wszyscy jesteśmy kombatantami.

Monika Olejnik: : Ale rozumiem, że to nie chodzi o wiek pana Sikorskiego, bo on ma tyle samo lat, co prezydent. Podobny wiek, co prezydent Stanów Zjednoczonych.

Lech Wałęsa: : Ale wiek w działaniu, w działaniu tutaj. Tutaj jednak on nie działał, on działał trochę z zewnątrz, no nie był w tym okresie jakiegoś takiego trudu wielkiego, no nie był. Może był, ale nie był widoczny, natomiast pan Komorowski był widoczny i stąd taki dzisiaj jest pokazywany przez tych ludzi, którzy go widzieli w pracy.

Monika Olejnik: : A sądzi pan panie prezydencie, że Lech Kaczyński, który w rankingach bardzo nisko wypada przy Komorowskim, przy Sikorskim, może odbudować swoje zaplecze?

Lech Wałęsa: : Źle by się stało, gdyby jakimś tam sposobem odbudował dlatego, że naprawdę, ja nie chciałbym źle czynić, ale on się naprawdę nie nadaje, nie te predyspozycje. Tu trzeba swoje ambicje, swoje jakieś pomysły nieciekawe schować, trzeba grać o interes Polski, a nie szabelkę wyciągać. Tą szabelkę wyciągaliśmy nieraz i wszystko, co źle, przegrywaliśmy szabelką. Teraz mądrością trzeba, trzeba rozmowami, porozumieniem.

Monika Olejnik: : A kiedy szabelkę wyciągał Lech Kaczyński?

Lech Wałęsa: : No przecież te wszystkie boje, które napręża mięśnie, solidaryzuje się z ludami wschodu itd., występuje często kontra Rosji. No to, że mieć rację to raz, a zwyciężać to dwa.

Monika Olejnik: : A źle, że wystąpił u boku prezydenta Saakaszwilego?

Lech Wałęsa: : No nawet to. Przecież widzimy, jak to się układało i układa, to nie o to chodzi. To chodzi o to, że należy być solidarnym, należy wspierać, ale jednocześnie należy myśleć, że może to wspieranie było z rezultatami, a nie pokrzyczeć, co się wie.

Monika Olejnik: : A co pan sądzi panie prezydencie o reportażu, który został pokazany, reportażu – to wykreowany reportaż w telewizji gruzińskiej o inwazji Moskwy na Gruzję, gdzie były wykorzystane archiwalne zdjęcia, część osób oglądających myślała, że to jest prawda? Zarzuca się Saakaszwilemu, że to on stoi za tym dokumentem.

Lech Wałęsa: : No wie pani, coś takiego nie powinno się zdarzyć. Ludzie w tamtym rejonie, ale nie tylko, mają dość problemów, stresów i takie stresowanie nie powinno mieć miejsca. No można sobie żartować, można przewidywać różne sytuacje, ale jednak trzeba, żeby świadomy był odbiór, a niepotrzebnie stresować ludzi.

Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był Lech Wałęsa, były prezydent.


Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona

Opinie głosowe (0)

Opinie (1602)

prevPage 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna
2 godziny temu
Podpisy z akcji „4 xTAK” zostały zniszczone. Dlaczego?

W filmie „Władcy marionetek” jest scena, podczas której pokazane jest zniszczenie podpisów z akcji Platformy Obywatelskiej „4xTAK”.

1. Pytanie do archiwistów: ile takie podpisy powinny być przechowywane i gdzie oraz w jaki sposób powinny zostać zniszczone?

2. Czy ktoś z Kancelarii Sejmu rozmawiał z kimś z władz PO ws. zniszczenia tych podpisów?

3. Czy władze PO uzyskały informację z Kancelarii Sejmu – kto wydał zgodę na zniszczenie tych podpisów?
 
Sprawa ta, moim zdaniem, powinna zostać wyjaśniona.
4 godziny temu
http://www.elif.pl/zdjecia/3259-2.jpg       

KOMUNIZM NIE UPADŁ
4,VI.1989r., nadal istnieje i ma się dobrze, jest po silnych ciosach ale nie po
nokaucie. Komuniści niby oddali władzę na zasadzie: Chcecie kapitalizmu i
demokracji - dobrze, my jednak będziemy największymi kapitalistami i
najlepszymi demokratami. I przez te 20 lat wychowali sobie swych następców i
spadkobierców okłamując i trzymając resztę ludzi w biedzie i nie wiedzy. Te
całe ogólnopolskie czy piotrkowskie uroczystości to mydlenie oczu rodakom
i odwracanie uwagi od prawdziwych konsumentów tzw. rewolucji bez rewolucji,
pamiętacie takie określenie? Na stanowiskach samorządowych czy średnich
państwowych pozostali ci sami ludzie i decydują o naszym życiu tak samo
jak decydowali przed 20 i więcej laty
http://www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/DSCF6219%20(Large).JPG         
Magdalenkowa zdrada zydowska
Od lewej: Tadeusz Mazowiecki, Lech Walęsa "Bolek" Lejba Kohne, pijący zdrowie generałów Adam Michnik, Janusz Reykowski i uszczęśliwiony Aleksander Kwaśniewski                                                     
wszyscy, którzy sprawowali władzę po roku
1989, oszukiwali ludzi. Wszystko, co tylko miało wartość i co wypracowały
przynajmniej trzy pokolenia Polaków, trzeba było rzekomo natychmiast
sprywatyzować, bo dzięki temu wszyscy mieli być bogaci. To od początku było
kłamstwo.

Prywatyzacja stała się dziś w Polsce synonimem prywaty, a bogacili się
tylko ci, którzy w porę znaleźli się przy żłobie. Grupka cwaniaków i
oszustów zarobiła na prywatyzacji i wyprzedaży majątku narodowego miliony
dolarów, które schowali do własnych kieszeni albo wyeksportowali za
granicę. A społeczeństwo i państwo wpędzili w nędzę. Polacy widzą jasno, kto
ich oszukał, kto ich kosztem zapewnił sobie i swoim rodzinom dostatni byt.
Ludzie nie są głupi i dlatego polskie społeczeństwo coraz bardziej
negatywnie ocenia prywatyzację - bezmyślnie inicjowaną i ślepo kontynuowaną
przez kolejne rządy.

Miało być pięknie. To, co niegdyś było państwowe, czyli jak mawiano
niczyje, miało przejść w ręce tych, którzy ten majątek wypracowali.
Mydlił oczy Prezydent Wałęsa, obiecując każdemu 100 milionów starych
złotych. Nikt nigdy nie dokonał wyceny polskiego majątku narodowego, nie
określił, co ma być prywatyzowane, co nie, nie stworzył żadnego planu
prywatyzacji. Przez całe lata nikt nie liczył, co zostało sprzedane i za ile. Mam
dwa wyjścia: uznać, że Polską rządziła banda idiotów i nieudaczników,
albo cwanych pozbawionych wszelkich skrupułów złodziei i cwaniaków.
Idiotami nie śmiałbym nazwać panów Balcerowiczów i Bileckich - uznanych za
autorytety przez międzynarodowe instytucje. Czoła chyliłbym przed sprytem i
wyrachowaniem pana Pawlaka i jego kompanii. Dlatego mówię z całą
odpowiedzialnością: nie z głupoty sprzedaliście Polskę panowie, ale z
wyrachowania! Nawet pracujący Polacy są biedakami

ZAROBKI: Nawet pracujący Polacy są biedakami, zdjęcieFot. stock.schng
Raport Komisji Europejskiej przynosi dramatyczne informacje o biedzie w Polsce.                                           
Bieda w Polsce : 3 mln Polaków żyje poniżej minimum socjalnego, a kolejne 3 mln na pograniczu skrajnej biedy
Rząd niewiele robi, by wspomóc walkę z ubóstwem i pomóc Polakom, którym się w życiu nie udało, bądź którzy cierpią z materialnych braków z powodu niepełnosprawności, chorób lub osierocenia w przypadku dzieci. Jeszcze w 2008 r. jedna pracownica socjalna z warszawskiej Pragi Północ miała pod opieką 160 polskich rodzin, a dziś ma już 200. Nie nadąża wypełniać nawet druków na zasiłki, nie mówiąc o profesjonalnej opiece, albo okazywaniu zwykłej ludzkiej czułości. Dla porównania w Wielkiej Brytanii w przeciętnym mieście taki pracownik socjalny zajmuje się 15 rodzinami. 
Magdalenkowa zdrada zydowska
agent SB ps. "Bolek" Lech Wałęsa - Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek - Berele Lewartow
ale się cieszą, że wystrychnęli na dudka 40 milionów Polaków
 
5 godzin temu
JAK SB ROZPRAWIAŁA SIĘ Z DZIAŁACZAMI PODZIEMIA kliknij<img class=" />
6 godzin temu
Napisałem abyś dał chociaż mi jeden dowód  Dziecko tak to ty możesz odpowiedzieć mamusi przy kolacji a nie na forum  Zdaje sobie sprawę ze jesteś przesiąknięty bolszewią ale to nie świadczy o tym abyś  głupim dziecinnym słowem odpowiadał na pytania Chyba że jesteś niedorozwinięty dostatecznie aby napisać przekonywująca odpowiedz  to by tłumaczyło twoja odpowiedz  Pozdrawiam
prevPage 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna