|
||||||||
Skąd jestem | |
| Miasto: | Gdańsk |
| Kraj: | Polska |
Lech Wałęsa:
Działacz związkowy, polityk, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1990-1995, laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1983r. Doktor honoris causa kilkunastu uniwersytetów, m.in. Uniwersytetu Columbia, Uniwersytetu Katolickiego w Leuven, Uniwersytetu Harvarda, Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1961-1963 i 1965-1967 elektrotechnik w Państwowych Ośrodkach Maszynowych w Łochocinie, następnie w Leniach. Od 1967 elektryk w Stoczni Gdańskiej imienia W.I. Lenina.
Ostatnia aktywność: 51 minut temu
Rozmowa Prezydenta Lecha Wałęsy z kubańskim dysydentem
Guillermo Fariñasem (11 marca 2010)
Lech Wałęsa (LW): - Doskonale rozumiem Pana sytuację i
sytuację na Kubie. Deklaruję moją pomoc i poparcie dla budowania
wolnej Kuby. Dlatego chciałbym prosić Pana, by przemyślał Pan swoją
decyzję i zawiesił strajk głodowy. Wolna Kuba potrzebuje
przywódców, takich jak Pan.
Guillermo Fariñas (GF): - Panie Prezydencie, bardzo
szanuję Pana i to, co zrobił Pan dla Polski, ale nie mogę spełnić
Pańskiej prośby. Kuba potrzebuje męczenników, jak Orlando Zapata,
żeby obudzić światową opinię publiczną i zainteresować ją sprawą
kubańską.
LW: - Niech mi Pan wierzy, że Kubie nie jest potrzebna
Pańska śmierć. Pan już wygrał – poruszył Pan świat swoją postawą.
Świat dowiedział się o Panu i więźniach politycznych na Kubie. Jak
chce Pan budować wolną Kubę? Do budowania wolnej Kuby potrzeba
nam zwycięstw, potrzeba żywych ludzi, a nie grobów. Jeszcze raz
apeluję do Pana o zawieszenie strajku głodowego. Ja też
podejmowałem głodówkę, ryzykowałem życiem. Ale w pewnym momencie są
potrzebne mądre decyzje. Powinien Pan przemyśleć swoją decyzję,
przerwać strajk i nadal działać dla wolnej Kuby. Jeżeli Pan tego
nie uczyni, to obaj przegramy.
GF: – Darzę Pana wielkim podziwem, szanuję Pana i Pańską
opinię, ale nie mogę przerwać strajku głodowego. Wybrałem ten
sposób walki z totalitaryzmem, walki o wolność na Kubie i muszę być
konsekwentny. Jeżeli umrę, proszę Pana tylko o to, by złożył Pan
kwiaty na moim grobie, gdy Kuba będzie wolna.
LW: - Życzę Panu mądrych decyzji i niech Bóg ma Pana w
swojej opiece.
GF: - Wszystko w rękach Boga. Szczęść Boże, Panie
Prezydencie. Niech żyje wolna Kuba, niech żyje wolna
Polska.