Lech Wałęsa

GG: 1980

Ocena: 
9541
Wyślij prezent Wyślij kartkę Zadzwoń na GG

Prezenty


Lech Wałęsa o sobie

Skąd jestem

Miasto: Gdańsk
Kraj: Polska

Lech Wałęsa:

Działacz związkowy, polityk, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1990-1995, laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1983r. Doktor honoris causa kilkunastu uniwersytetów, m.in. Uniwersytetu Columbia, Uniwersytetu Katolickiego w Leuven, Uniwersytetu Harvarda, Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1961-1963 i 1965-1967 elektrotechnik w Państwowych Ośrodkach Maszynowych w Łochocinie, następnie w Leniach. Od 1967 elektryk w Stoczni Gdańskiej imienia W.I. Lenina.

moje tagi

2

Wywiad

15.03.2010 o 11:42

Lech Wałęsa: : Wie pani, ja bym chciał żeby, no właśnie myślenie było nie amerykańskie a kontynentalne i globalne, bo do takich czasów dojechaliśmy w rozwoju swoim, że myślenie "Ameryka nie", nie. To jedna owczarnia, jeden pasterz.


Monika Olejnik: : Mam większe szanse – mówi Sikorski – wygrać z Lechem Kaczyńskim i dlatego to mnie atakuje Prawo i Sprawiedliwość.

Lech Wałęsa: : Wie pani, kto ma większe szanse to się okaże. Patrząc młodzieży wzrokiem to wydaje się, że rzeczywiście Sikorski tu ma jakoś tutaj większe poparcie. Natomiast bardziej doświadczeni ludzie, którzy sprawdzają przez czyny, to jednak na Komorowskiego będą stawiać. Ale – najpierw prawybory niech przejdą, a potem zobaczymy, kogo będziemy popierać już konkretnie.

Monika Olejnik: : Opozycja twierdzi, że te prawybory są tylko po to, żeby przykryć nieudolność rządów Donalda Tuska.

Lech Wałęsa: : W demokracji wszystkie argumenty możliwe się używa. Ja próbowałem w poprzedniej, nie w tej, jeszcze wcześniejszej kadencji, kiedy startowałem ostatni raz, próbowałem właśnie wymusić prawybory, wymusić po prawej stronie jednego kandydata. No, nie udało mi się, ale teraz do tego wracamy i musimy przerobić. W demokracji musimy i ten model znać i przepracować.

Monika Olejnik: : Niektórzy twierdzą, że Bronisław Komorowski to jest właściwie taki kandydat kombatancki i tak sugeruje też jego konkurent Radosław Sikorski, no bo go popierają Bartoszewski, Mazowiecki, Lech Wałęsa.

Lech Wałęsa: : No dlatego, że my się znamy wcześniej z działalności. I Sikorski trochę był na zewnątrz i nie ma tego doświadczenia więc trudno się dziwić. Kombatanci, kiedyś kombatanci to byli trochę inaczej, z innych warstw wybierani. A dzisiaj w takim bogatym świecie żyjemy, że właściwie prawie wszyscy jesteśmy kombatantami.

Monika Olejnik: : Ale rozumiem, że to nie chodzi o wiek pana Sikorskiego, bo on ma tyle samo lat, co prezydent. Podobny wiek, co prezydent Stanów Zjednoczonych.

Lech Wałęsa: : Ale wiek w działaniu, w działaniu tutaj. Tutaj jednak on nie działał, on działał trochę z zewnątrz, no nie był w tym okresie jakiegoś takiego trudu wielkiego, no nie był. Może był, ale nie był widoczny, natomiast pan Komorowski był widoczny i stąd taki dzisiaj jest pokazywany przez tych ludzi, którzy go widzieli w pracy.

Monika Olejnik: : A sądzi pan panie prezydencie, że Lech Kaczyński, który w rankingach bardzo nisko wypada przy Komorowskim, przy Sikorskim, może odbudować swoje zaplecze?

Lech Wałęsa: : Źle by się stało, gdyby jakimś tam sposobem odbudował dlatego, że naprawdę, ja nie chciałbym źle czynić, ale on się naprawdę nie nadaje, nie te predyspozycje. Tu trzeba swoje ambicje, swoje jakieś pomysły nieciekawe schować, trzeba grać o interes Polski, a nie szabelkę wyciągać. Tą szabelkę wyciągaliśmy nieraz i wszystko, co źle, przegrywaliśmy szabelką. Teraz mądrością trzeba, trzeba rozmowami, porozumieniem.

Monika Olejnik: : A kiedy szabelkę wyciągał Lech Kaczyński?

Lech Wałęsa: : No przecież te wszystkie boje, które napręża mięśnie, solidaryzuje się z ludami wschodu itd., występuje często kontra Rosji. No to, że mieć rację to raz, a zwyciężać to dwa.

Monika Olejnik: : A źle, że wystąpił u boku prezydenta Saakaszwilego?

Lech Wałęsa: : No nawet to. Przecież widzimy, jak to się układało i układa, to nie o to chodzi. To chodzi o to, że należy być solidarnym, należy wspierać, ale jednocześnie należy myśleć, że może to wspieranie było z rezultatami, a nie pokrzyczeć, co się wie.

Monika Olejnik: : A co pan sądzi panie prezydencie o reportażu, który został pokazany, reportażu – to wykreowany reportaż w telewizji gruzińskiej o inwazji Moskwy na Gruzję, gdzie były wykorzystane archiwalne zdjęcia, część osób oglądających myślała, że to jest prawda? Zarzuca się Saakaszwilemu, że to on stoi za tym dokumentem.

Lech Wałęsa: : No wie pani, coś takiego nie powinno się zdarzyć. Ludzie w tamtym rejonie, ale nie tylko, mają dość problemów, stresów i takie stresowanie nie powinno mieć miejsca. No można sobie żartować, można przewidywać różne sytuacje, ale jednak trzeba, żeby świadomy był odbiór, a niepotrzebnie stresować ludzi.

Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był Lech Wałęsa, były prezydent.


Komentarze (2)

0

Re: Wywiad

26.04.2010 o 09:16

Z całym szacunkiem Panie Prezydencie dlaczego pan w swoich wywiadach tak bełkocze jak gdyby był pan pod wpływem ... czegoś takiego nie da się  słuchać a już na pewno zrozumieć 

0

Re: Wywiad

26.04.2010 o 09:40

Dlaczego usuwa pan komentarze<pytajnik>?