Lech Wałęsa

GG: 1980

Ocena: 
9663
Wyślij prezent Zadzwoń na GG

Prezenty


Lech Wałęsa o sobie

Skąd jestem

Miasto: Gdańsk
Kraj: Polska

Lech Wałęsa:

Działacz związkowy, polityk, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1990-1995, laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1983r. Doktor honoris causa kilkunastu uniwersytetów, m.in. Uniwersytetu Columbia, Uniwersytetu Katolickiego w Leuven, Uniwersytetu Harvarda, Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1961-1963 i 1965-1967 elektrotechnik w Państwowych Ośrodkach Maszynowych w Łochocinie, następnie w Leniach. Od 1967 elektryk w Stoczni Gdańskiej imienia W.I. Lenina.

moje tagi

NIech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus Amen

 Od zawsze byłem przeciwny cenzurze. Konieczne jednak jest na tym etapie stworzenie skutecznie reagujących mechanizmów, które usuwać będą z przestrzeni wirtualnej nieprawidłowości, w tym obraźliwe materiały i treści pochodzące z przestępstwa lub będące przestępstwem. Nie może być zgody i przymykania oka na nadużycia, na zagrożenia, na zalew wirtualnym śmieciem. To nie jest wolność.

Jak wiecie, nie rozstaję się z komputerem i z internetem. Znam potencjał sieci, wiem, jak zmienił naszą rzeczywistość, tworząc rzeczywistość wirtualną, jak zmienił epokę państw i narodów w epokę globalną. Dziś wchodzi już w fazę dojrzałości i odpowiedzialności. Czas więc na mądre uregulowania, właściwe przepisy poruszania się po nim, a nawet konieczne zakazy - pisze Lech Wałęsa w felietonie dla Wirtualnej Polski.

Muszą one być jednak efektem szerokich konsultacji i przedmiotem powszechnej akceptacji użytkowników. Czyli właśnie do praw internautów czas dopisać obowiązki. W imię innych świętych praw. Nie może się jednak obyć bez prawa do debaty na ten temat i znalezienia wspólnych rozwiązań.

Internet powstawał w chaosie. Jego fenomen polegał na tym, że miał prawo tworzyć się i być tworzonym spontanicznie, oddolnie. Już dawno przerósł jednak wyobrażenia pierwszych użytkowników i inicjatorów. Jego bogactwo, wpływ na świat, a nawet siła rażenia osiągnęły ten poziom rozwoju, że wymaga teraz pewnych uregulowań i uporządkowania. Dla odpowiedzialności, dobrze rozumianej wolności i poszanowania praw jednostki. Każdy użytkownik musi zdawać sobie sprawę – a nie zawsze jest to takie oczywiste – że jego słowo wymaga takiej odpowiedzialności, a pewne prawa – w tym prawa autorskie - muszą być respektowane tak w rzeczywistości wirtualnej, jak w tej znanej dłużej, czyli realnej.

Mówię to jako człowiek wolności i rewolucjonista. Od zawsze byłem przeciwny cenzurze, ale dziś obserwując zalew treści wielokrotnie wypisywanych w sieci nieodpowiedzialnie i krzywdząco, uważam, że powinniśmy przedyskutować unormowanie pewnych spraw. Konieczne jest na tym etapie stworzenie sprawnie działających i skutecznie reagujących mechanizmów, które na zasadzie sądowej interwencji i szybkiego działania, usuwać będą z przestrzeni wirtualnej nieprawidłowości, w tym obraźliwe materiały i treści pochodzące z przestępstwa lub będące przestępstwem. Nie może być zgody i przymykania oka na nadużycia, na zagrożenia, na zalew wirtualnym śmieciem najgorszego sortu. To bynajmniej nie wolność.

I do tego momentu w zarysie zgadzam się z inicjatorami ostatnich głośnych uregulowań w umowie ACTA. Diagnozę mamy więc wspólną. Ale nad wykonaniem trzeba jeszcze popracować.

Te rozwiązania regulacyjno-restrykcyjne nie mogą być wprowadzone arbitralnie, a dyskusja nie może odbywać się bez udziału użytkowników internetu, bez właściwych instytucji państwowych i międzynarodowych. Moje zaniepokojenie budzi próba wprowadzenia przepisów, które jedynie cząstkowo i na zasadzie dowolności interpretacji wprowadzają bez szerszych konsultacji społecznych ograniczenia, tworząc – mimo nawet najlepszych intencji i słusznej diagnozy – szerokie pole do możliwych nadużyć.

Liczę, że w toku dalszych prac nad umową ACTA w Polsce i innych krajach, czy też w debatach o szerszych przepisach, uda się w oparciu o powszechne organizacje międzynarodowe, jak choćby ONZ, wypracować rozwiązania, których użytkownicy internetu będą gotowi przestrzegać na zasadzie zrozumienia, uznania i odpowiedzialności za wspólne dobro.

Tylko wprowadzenie zasad opartych na wspólnie wyznawanych wartościach pozwoli nam tworzyć przyjazny dla użytkowników świat internetu. Świat, którego cechą zawsze będzie obok wolności - odpowiedzialność, obok praw – obowiązki, a nieustannemu rozwojowi towarzyszyć będą trwałe i sprawdzone zasady współużytkowania.

Lech Wałęsa specjalnie dla Wirtualnej Polski

Komentarze (5)

0

Lech Wałęsa - Człowiek Wolności

31.01.2012 o 23:25

Lech Wałęsa - Człowiek Wolności

Wersja polska: http://www.youtube.com/watch?v=pJz0hF5qOEM

Wersja angielska: http://www.youtube.com/watch?v=PogLjTtOBWk

0

Pozdrawiam :)

01.02.2012 o 20:08

Pozdrawiam <usmiech>

tutaj jako Wolontariusz WOŚP <usmiech>


1

Re: Mocne słowa L.Wałęsy: nie ma na to zgody, to nie wolność

02.02.2012 o 02:42

Właśnie to tak należy robić plus karanie za pomówienia i nie szanowanie prawa w tym wyroków sądowych .

0

Re: Mocne słowa L.Wałęsy: nie ma na to zgody, to nie wolność

03.02.2012 o 06:40

Jak widzisz  Bolek twoje słowa są gówno warte tak samo jak ty                

0

Re: Mocne słowa L.Wałęsy: nie ma na to zgody, to nie wolność

03.02.2012 o 06:43

http://www.youtube.com/watch?v=LFWn62BADpc&feature=player_embedded