|
||||||||||||
Skąd jestem | |
| Miasto: | Gdańsk |
| Kraj: | Polska |
Lech Wałęsa:
Ostatnia aktywność: 40 minut temu
W specjalnym oświadczeniu Barbara Txxxxxxxxx, rzeczniczka warszawskiego sądu, który wydał orzeczenie w sprawie lustracyjnej Wałęsy, przypominała, że wyrok oparty został na:
* zeznaniach świadka Adama Żaczka [z Biura Studiów peerelowskiego MSW], który w kwietniu 1982 r., sporządzając analizę materiałów z rozpracowania Wałęsy, dysponował oryginałami tych dokumentów i sporządzoną w 1982 r. przez Centralne Laboratorium Kryminalistyki KG MO opinią grafologiczną, która nie potwierdziła ich autentyczności;
* dokumentu dotyczącego "przedłużenia" działalności TW "Bolka" o minimum 10 lat, który zawierał zapis: "ostatnie doniesienie Bolka pochodziło z 1970 r.". (Chodzi o przypomnianą wczoraj przez "Gazetę" notatkę z 1985 r. autorstwa mjr. Adama Stylińskiego, również z Biura Studiów MSW, opisującego akcję fałszowania dokumentów na Wałęsę).
"Sąd ustalił, że od lipca 1978 r. do kwietnia 1982 r. w sprawie rozpracowania Lecha Wałęsy o kryptonimie "Bolek" wytworzono 14 tomów akt, które miały być wykorzystane w planowanym przeciwko niemu procesie karnym, bądź posłużyć do skompromitowania go" - napisała Txxxxxxxxxx
Komentarze (2)
|
0
Re: Prawo13.05.2009 o 20:25i dlatego tak panu zależało by te wszystkie "fałszywki" przejąć od
milczanowskiego i wrzucic do pieca ? zajmuje sie grafologią od 20
lat i ponad wszelką wątpliwość stwierdzam za to własnie Pan jest
ich autorem -krótko mówiąc Pana ręka za tym stoi.Równiez komisja
noblowska stwierdziła autentycznosc przesłanych jej dokumentów,więc
powoływanie sie na farse lustracyjną jest chyba nie na miejscu gdyz
pogwałciła prawo.A swoją drogą jaki sędzia w tym kraju odważyłby
sie nazwac Pana "kłamcą lustracyjnym"? Ide o zakład że jeszcze sie
taki nie narodził.. |
|
0
Re: Prawo10.07.2009 o 12:30Wszyscy co myślą, że dobrze zrobiona kserokopia może zastąpić oryginał są w błędzie. Oryginał może być tylko jeden. Nikt nigdy nie zademonstrował zgody Wałęsy na spółpracę z SB z oryginalnym jego podpisem. Gdyby ktoś taki dokument posiadał byłby człowiekiem bardzo majętnym. A i ostatnie książki o rzekomej współpracy z SB mia by jakiś sens. B.Jachym |

