|
||||||||||||||||||
Skąd jestem | |
| Miasto: | Kraków |
| Województwo: | małopolskie |
| Kraj: | Polska |
Inne | |
| Tau | Jako człowiek i franciszkanin szukam Oblicza Pana - Jezusa Ukrzyżowanego i Żyjącego, który jest między nami na wiele sposobów; nieustannie na nowo odnajdywany i ciągle nieuchwytny, ale zawsze jako Miłość Najważniejsza. To daje mi pokój, radość i szczęście we wszystkim co czynię |
| Nawrócenie | Kiedy oddalam się od Jezusa - wszystko sie oddala... Zawsze jednak On sam, pomaga mi powrócić i zaufać! |
| Rahamim - Miłosierdzie | Podmuch Ducha zwiewał pył, by odkryć iskrę żaru i zamienić w ogień -jak zerwane szaty odkrywają krwawość ran przemieniając w perły. Zaślubiny ran w otchłani ziemi. Ołtarz dłoni Ojca- zetrzyj mnie w tym bólu na chleb, ołtarz dłoni Ojca w których płonie Rahamim, poruszyło się całe Serce Ojca w tym oddaniu Syna, poruszyło się Jego serce w tym oddaniu prochu. Tam gdzie głębia śmierci zaczyna się życie- w otchłani ziemi; moje rany odkrywam w Jego Sercu; moje rany odkrywam w dłoniach Ojca. Czym mniejszy pył się staje, czym bardziej starty w chleb się przemienia. Dłonie Ojca w otchłani ziemi i łzy Syna, powiew życia Ducha pochyla się nade mną- Rahamim; ołtarz dłoni Ojca, ołtarz Serca Syna, łono Ducha, w którym z niemowlęcym płaczem- w objęciach Miłości uniżonej cierpię, lecz ta otchłań bólu wspólnym bólu łkaniem... Zasnąć z ufnością jak niemowlę na Sercu Twoim |
fr_Andrzej:
jestem ponieważ TY Jesteś
moje tagi
Ostatnia aktywność: 12.08.2010 o 22:42
Dobrze jest zaufać Bogu.
Liczba wpisów: 201
Kilka słów o jednym zdaniu z Ewangelii i jednym świętym ważnym
dzisiaj dla franciszkanów:
„Idźcie na cały świat głosić Ewangelię” (Mk
16,15). Chrystus
znajduje w każdym czasie współpracowników, których może posłać na
„cały świat”. Co możemy powiedzieć o współpracowniku Pana Jezusa
św. Antonim, który żył niespełna 40 lat, odszedł do Boga z tej
ziemi 1231 r. 13 czerwca?
W każdej epoce
tak samo brzmią słowa Jezusa, które słyszeliśmy: „Idźcie na cały
świat głosić Ewangelię”.
Trzeba dziś
głosić Ewangelię?
Ks. Tadeusz Czapiga, egzorcysta mówi:
„ Coraz częściej mamy do
czynienia z chrześcijaństwem pozornym. Zauważamy spadek liczby
ludzi spowiadających się, świadomie słuchających słowa Bożego,
przystępujących regularnie do komunii świętej. Istnieje wiele
ośrodków grzesznej rozrywki. Skutkiem tego będą coraz częstsze
przejawy obsesji. Tworzy się kultura grzechu. Nawet telewizja w
każdym domu może powodować masowe odchodzenie od życia Chrystusem i
Jego ewangelią. Ludziom łatwiej przyznać się do zła niż do tego, że
wybierają drogę dziewictwa, czystości czy świętości. Zdarza się, że
niektórzy świadomie nazywają zło dobrem… Z punktu widzenia wiary
jest to sytuacja nie do pozazdroszczenia, prowadząca do utraty
zbawienia".
Jedne z gwiazd
muzyki tak promuje swoja trasę koncertową: „Zapomnij o ludziach,
którzy tępią Twoje szaleństwa. Jest miejsce gdzie właśnie ono
stanie się przepustką do wolności i spełnienia. Tylko w nim
spojrzysz moimi oczami. Tutaj nie granic strachu i wstydu… opieram
się wszelkiej władzy… pozostaje lojalna
wobec swej natury, niezależnie od kosztów… ożywcie w sobie tę
iskrę, którą chcą w was zdeptać! Wejdźcie do mojego królestwa i
rozpalcie w nim ogień rebelii i rozpusty! Przekroczcie wszystkie
granice! Złamcie wszystkie zasady! Upijcie się wolnością! Tylko
droga występku prowadzi do mojego pałacu. KTÓRY NIE JEST DLA
WSZYSTKICH!
Po pierwszym
wysłuchaniu tej swoistej reklamy nie trzeba żadnej dogłębnej
analizy, żeby stwierdzić, ze jest to czysty satanizm. Nienawiść do
ludzi, którzy tępią szaleństwa. Jezus jest pierwszy na tej liście,
Jezu który mówi „nawracajcie się… - Mk 1,14, „żeby Ci się coś gorszego nie przytrafiło” - J
5,14. Szaleństwo i przekraczanie wszelkich granic nie jest miejscem
spełnienia… może być miejscem zatracenia na wieki.
Interesujące,
że reklamy wzywające do totalnej deprawacji przechodzą bez echa
solidnej krytyki, a głos obrony wartości w katolickim kraju jest
ciągle wołaniem fanatyków…
Te same słowa
Ewangelii – Dobrej Nowiny o zbawieniu Jezus powtarza w każdym
czasie.
Kto uwierzy
będzie zbawiony (ocalony - niebo), kto nie uwierzy będzie potępiony
(piekło)
Św. Antoni znał kondycję świata w XIII wieku i
odkrył, że nie może stać w miejscu, siedzieć w klasztorze Kanoników
Regularnych. Ruszył w drogę – 11 lat szedł. Najpierw do muzułmanów
– chciał się podzielić Dobrą Nowiną o Jezusie Chrystusie. Niestety
ciężka choroba przerwała pobyt w Maroko. Potem było doświadczenie
katastrofy morskiej, wylądowanie na włoskim wybrzeżu i praca
wędrownego kaznodziei. Minęło XIII wieków od chwili gdy Jezus
wypowiedział słowa posłania: „idźcie na cały świat…”. Doświadczył
św. Antoni wszystkich znaków, który pojawiają się kiedy jest
głoszona ewangelia: „w imię moje złe
duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do
rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na
chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie». (Mk 16, 17-18).
Działo się tak dlatego, że Pan Jezus, który został wzięty do nieba,
zasiada po prawicy Boga, współdziała z głoszącymi Ewangelię i
potwierdza ja znakami” ( por. Mk 16, 19-2).
Jeden z najstarszy życiorysów św. Antoniego:
„Benignitas” (powstał ok. 1280 roku, napisany przez Jana Pekhana,
franciszkanina) wymienia jednym tchem owoce pracy św. Antoniego,
które „potwierdzał sam Pan Jezus Chrystus:
- niezliczone nawrócenia heretyków
- uczczeniem sakramentu Eucharystii przez
zwierzę
- niesłychane przemawianie wszystkimi
językami
-cudowną bilokacją
- natychmiastowym wyprostowaniem chłopca
skrzywionego
-uzdrowieniem dziewczynki cierpiącej na bezwład
nóg i epilepsję” .
Ewangelia jest dla każdego we każdym czasie.
Jezus pragnie zbawiać, prowadzić do nieba. Jeszcze mocniej mamy
usłyszeć dziś wezwanie do współpracy z Nim. Bardziej trzeba nam
naśladować św. Antoniego niż prosić Go. Jeżeli prosić to o dar
Ewangelii w sercu i na ustach. Cały świat potrzebuje Ewangelii,
granice „krańców świata” zmieniły się – stały się bliższe. Mamy do
nich szybszy dostęp rzeczywisty i wirtualny. Czy wykorzystamy to?
To nasz atut w stosunku do św. Antoniego, który szedł pieszo, żył
prosto, szybko wyniszczył się fizycznie, aby ratować
innych.
Tagi:
4008586 fr_andrzej
Jesteśmy zależni od
spożywania pokarmu. Każdy człowiek, który przestaje jeść – umiera.
Im więcej pracujemy, tracimy energii tym więcej potrzebujemy
kalorii.
Abram wracał po bitwie –
zapewne bardzo zmęczony. Do niewoli dostali się jego krewni, odbił
Lota i dobytek. Na spotkanie patriarchy wyszedł Melchizedek, kapłan
Boga Najwyższego, który ofiarował Abramowi chleb i wino –
błogosławiąc przy tym Boga (por. Rdz 14,18-20). Abram nie tylko
mógł spożyć posiłek, ale również przekonać się, ze Bóg błogosławi
jego drogę posłuszeństwa. Bóg umocnił swojego sługę pokarmem w
wypełnianiu Jego woli. Umocniony pokarmem i błogosławieństwem Abram
- ojciec narodów mógł zrobić kolejny krok za Panem, którego głosu
słuchał z uwagą.
Człowiek jest stworzeniem,
a wiec istotą zależną od Stwórcy, jest ciągle głodny i tylko Bóg,
Źródło Życia – może być spełnieniem stworzenia. Oto w Jezusie,
swoim Synu, wychodzi naprzeciw człowieka, ludzkości, każdego z nas
jako Król miasta Pokoju i Spełnienia – jak Melchizedek. Ewangelia,
którą odczytujemy w Boże Ciało (por. Łk 9,11b-17) mówi o
całodziennej posłudze Jezusa dla ludzi: nauczał – ponieważ człowiek
głodny jest sensu życia, uzdrawiał – ponieważ różnorodne choroby,
które są skutkiem grzechów ciągle nas trawią, wreszcie, pod koniec
dnia, nie pozostawił sporej grupy ludzi (ponad pięć tysięcy)
głodnymi: „Jedli i nasycili się wszyscy…” - Łk 9, 17. Co
jednak jest godne uwagi. Sposób w jaki Ewangelia opisuje
rozmnożenie chleba, którego dokonał Jezus: „On wziął te pięć
chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy
błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi” (Łk
6. 16): „Wziął… odmówił błogosławieństwo… połamał… dawał”. Są to
słowa, które opisują również rozdanie świętego pokarmu podczas
ostatniej wieczerzy, słowa ustanowienia Eucharystii. Św. Paweł
przekazuje te słowa z wieczernika: Pan Jezus tej nocy, kiedy
został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To
jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę!
Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich
jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić
będziecie, na moją pamiątkę!” - 1 Kor 11,23-25.
Zwykły posiłek i święty
posiłek – zależność, ostatecznie święta zależność. Ta sama materia,
ale w jej odrobinie obecny Stwórca z całą swoją miłością.
Zależność… ocalająca, która pomaga przeżyć kolejną bitwę i odzyskać
siły do drogi i sens naszej drogi. Odtąd każdy posiłek jest już nie
tylko jedzeniem, ale wskazuje na Tego, który jest Chlebem Żywym i
życia Chlebem (por. J 6).
Tagi:
franciszkanin
Opinie (721)
fr_Andrzej należy do:
Polecane strony
Katolickie telewizje
Liwing Water
Możesz pomóc - wyobraźnia miłosierdzia
Najważniejsze Słowa
Nie dotykaj się smoły, bo się pobrudzisz (Syr 13,1)
Nutki proste, ale z serca
Nutki z Taize
Nutki z serca
On mnie kocha!
Opus Dei
Posłuchaj - słowo Boże
Słowo
Telekomunikacja radości
Uwierz na nowo w obecność Aniołów
Wspólna modlitwa mg
fr_Andrzej odlicza do
Do końca tego kalendarza czyli zawsze do "początku"
pozostało dni: 2676
pozostało dni: 2676





witam

