fr_Andrzej

GG: 4008586

Ocena: 
389
Wyślij prezent Wyślij kartkę Zadzwoń na GG

fr_Andrzej o sobie

Skąd jestem

Miasto: Kraków
Województwo: małopolskie
Kraj: Polska

Inne

Tau Jako człowiek i franciszkanin szukam Oblicza Pana - Jezusa Ukrzyżowanego i Żyjącego, który jest między nami na wiele sposobów; nieustannie na nowo odnajdywany i ciągle nieuchwytny, ale zawsze jako Miłość Najważniejsza. To daje mi pokój, radość i szczęście we wszystkim co czynię
Nawrócenie Kiedy oddalam się od Jezusa - wszystko sie oddala... Zawsze jednak On sam, pomaga mi powrócić i zaufać!
Rahamim - Miłosierdzie Podmuch Ducha zwiewał pył, by odkryć iskrę żaru i zamienić w ogień -jak zerwane szaty odkrywają krwawość ran przemieniając w perły. Zaślubiny ran w otchłani ziemi. Ołtarz dłoni Ojca- zetrzyj mnie w tym bólu na chleb, ołtarz dłoni Ojca w których płonie Rahamim, poruszyło się całe Serce Ojca w tym oddaniu Syna, poruszyło się Jego serce w tym oddaniu prochu. Tam gdzie głębia śmierci zaczyna się życie- w otchłani ziemi; moje rany odkrywam w Jego Sercu; moje rany odkrywam w dłoniach Ojca. Czym mniejszy pył się staje, czym bardziej starty w chleb się przemienia. Dłonie Ojca w otchłani ziemi i łzy Syna, powiew życia Ducha pochyla się nade mną- Rahamim; ołtarz dłoni Ojca, ołtarz Serca Syna, łono Ducha, w którym z niemowlęcym płaczem- w objęciach Miłości uniżonej cierpię, lecz ta otchłań bólu wspólnym bólu łkaniem... Zasnąć z ufnością jak niemowlę na Sercu Twoim

fr_Andrzej:

jestem ponieważ TY Jesteś

Dobrze jest zaufać Bogu.

Liczba wpisów: 201
Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona
6

"Idźcie na cały świat..."

13.06.2010 o 10:24

Kilka słów o jednym zdaniu z Ewangelii i jednym świętym ważnym dzisiaj dla franciszkanów:

„Idźcie na cały świat głosić Ewangelię” (Mk 16,15). Chrystus znajduje w każdym czasie współpracowników, których może posłać na „cały świat”. Co możemy powiedzieć o współpracowniku Pana Jezusa św. Antonim, który żył niespełna 40 lat, odszedł do Boga z tej ziemi 1231 r. 13 czerwca?
 
W każdej epoce tak samo brzmią słowa Jezusa, które słyszeliśmy: „Idźcie na cały świat głosić Ewangelię”. 
 
Trzeba dziś głosić Ewangelię?
 
Ks. Tadeusz Czapiga, egzorcysta mówi: „ Coraz częściej mamy do czynienia z chrześcijaństwem pozornym. Zauważamy spadek liczby ludzi spowiadających się, świadomie słuchających słowa Bożego, przystępujących regularnie do komunii świętej. Istnieje wiele ośrodków grzesznej rozrywki. Skutkiem tego będą coraz częstsze przejawy obsesji. Tworzy się kultura grzechu. Nawet telewizja w każdym domu może powodować masowe odchodzenie od życia Chrystusem i Jego ewangelią. Ludziom łatwiej przyznać się do zła niż do tego, że wybierają drogę dziewictwa, czystości czy świętości. Zdarza się, że niektórzy świadomie nazywają zło dobrem… Z punktu widzenia wiary jest to sytuacja nie do pozazdroszczenia, prowadząca do utraty zbawienia".
 
Jedne z gwiazd muzyki tak promuje swoja trasę koncertową: „Zapomnij o ludziach, którzy tępią Twoje szaleństwa. Jest miejsce gdzie właśnie ono stanie się przepustką do wolności i spełnienia. Tylko w nim spojrzysz moimi oczami. Tutaj nie granic strachu i wstydu… opieram się wszelkiej władzy… pozostaje  lojalna wobec swej natury, niezależnie od kosztów… ożywcie w sobie tę iskrę, którą chcą w was zdeptać! Wejdźcie do mojego królestwa i rozpalcie w nim ogień rebelii i rozpusty! Przekroczcie wszystkie granice! Złamcie wszystkie zasady! Upijcie się wolnością! Tylko droga występku prowadzi do mojego pałacu. KTÓRY NIE JEST DLA WSZYSTKICH!
 
Po pierwszym wysłuchaniu tej swoistej reklamy nie trzeba żadnej dogłębnej analizy, żeby stwierdzić, ze jest to czysty satanizm. Nienawiść do ludzi, którzy tępią szaleństwa. Jezus jest pierwszy na tej liście, Jezu który mówi „nawracajcie się…  - Mk 1,14,  „żeby Ci się coś gorszego nie przytrafiło” - J 5,14. Szaleństwo i przekraczanie wszelkich granic nie jest miejscem spełnienia… może być miejscem zatracenia na wieki.

Interesujące, że reklamy wzywające do totalnej deprawacji przechodzą bez echa solidnej krytyki, a głos obrony wartości w katolickim kraju jest ciągle wołaniem fanatyków… 
 
Te same słowa Ewangelii – Dobrej Nowiny o zbawieniu Jezus powtarza w każdym czasie.
Kto uwierzy będzie zbawiony (ocalony - niebo), kto nie uwierzy będzie potępiony (piekło)
 
Św. Antoni znał kondycję świata w XIII wieku i odkrył, że nie może stać w miejscu, siedzieć w klasztorze Kanoników Regularnych. Ruszył w drogę – 11 lat szedł. Najpierw do muzułmanów – chciał się podzielić Dobrą Nowiną o Jezusie Chrystusie. Niestety ciężka choroba przerwała pobyt w Maroko. Potem było doświadczenie katastrofy morskiej, wylądowanie na włoskim wybrzeżu i praca wędrownego kaznodziei. Minęło XIII wieków od chwili gdy Jezus wypowiedział słowa posłania: „idźcie na cały świat…”. Doświadczył św. Antoni wszystkich znaków, który pojawiają się kiedy jest głoszona ewangelia: „w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie». (Mk 16, 17-18). Działo się tak dlatego, że Pan Jezus, który został wzięty do nieba, zasiada po prawicy Boga, współdziała z głoszącymi Ewangelię i potwierdza ja znakami” ( por. Mk 16, 19-2).
Jeden z najstarszy życiorysów św. Antoniego: „Benignitas” (powstał ok. 1280 roku, napisany przez Jana Pekhana, franciszkanina) wymienia jednym tchem owoce pracy św. Antoniego, które „potwierdzał sam Pan Jezus Chrystus:
- niezliczone nawrócenia heretyków
- uczczeniem sakramentu Eucharystii przez zwierzę
- niesłychane przemawianie wszystkimi językami
-cudowną bilokacją
- natychmiastowym wyprostowaniem chłopca skrzywionego
-uzdrowieniem dziewczynki cierpiącej na bezwład nóg i epilepsję” .
 
Ewangelia jest dla każdego we każdym czasie. Jezus pragnie zbawiać, prowadzić do nieba. Jeszcze mocniej mamy usłyszeć dziś wezwanie do współpracy z Nim. Bardziej trzeba nam naśladować św. Antoniego niż prosić Go. Jeżeli prosić to o dar Ewangelii w sercu i na ustach. Cały świat potrzebuje Ewangelii, granice „krańców świata” zmieniły się – stały się bliższe. Mamy do nich szybszy dostęp rzeczywisty i wirtualny. Czy wykorzystamy to? To nasz atut w stosunku do św. Antoniego, który szedł pieszo, żył prosto, szybko wyniszczył się fizycznie, aby ratować innych.  
 

4

Święta zależność

03.06.2010 o 09:57

Jesteśmy zależni od spożywania pokarmu. Każdy człowiek, który przestaje jeść – umiera. Im więcej pracujemy, tracimy energii tym więcej potrzebujemy kalorii.
 
Abram wracał po bitwie – zapewne bardzo zmęczony. Do niewoli dostali się jego krewni, odbił Lota i dobytek. Na spotkanie patriarchy wyszedł Melchizedek, kapłan Boga Najwyższego, który ofiarował Abramowi chleb i wino – błogosławiąc przy tym Boga (por. Rdz 14,18-20). Abram nie tylko mógł spożyć posiłek, ale również przekonać się, ze Bóg błogosławi jego drogę posłuszeństwa. Bóg umocnił swojego sługę pokarmem w wypełnianiu Jego woli. Umocniony pokarmem i błogosławieństwem Abram - ojciec narodów mógł zrobić kolejny krok za Panem, którego głosu słuchał z uwagą.
 
Człowiek jest stworzeniem, a wiec istotą zależną od Stwórcy, jest ciągle głodny i tylko Bóg, Źródło Życia – może być spełnieniem stworzenia. Oto w Jezusie, swoim Synu, wychodzi naprzeciw człowieka, ludzkości, każdego z nas jako Król miasta Pokoju i Spełnienia – jak Melchizedek. Ewangelia, którą odczytujemy w Boże Ciało (por. Łk 9,11b-17) mówi o całodziennej posłudze Jezusa dla ludzi: nauczał – ponieważ człowiek głodny jest sensu życia, uzdrawiał – ponieważ różnorodne choroby, które są skutkiem grzechów ciągle nas trawią, wreszcie, pod koniec dnia, nie pozostawił sporej grupy ludzi (ponad pięć tysięcy) głodnymi: „Jedli i nasycili się wszyscy…”  - Łk 9, 17. Co jednak jest godne uwagi. Sposób w jaki Ewangelia opisuje rozmnożenie chleba, którego dokonał Jezus: „On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi” (Łk 6. 16): „Wziął… odmówił błogosławieństwo… połamał… dawał”. Są to słowa, które opisują również rozdanie świętego pokarmu podczas ostatniej wieczerzy, słowa ustanowienia Eucharystii. Św. Paweł przekazuje te słowa z wieczernika:  Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę! Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę!”  - 1 Kor 11,23-25.
 
Zwykły posiłek i święty posiłek – zależność, ostatecznie święta zależność. Ta sama materia, ale w jej odrobinie obecny Stwórca z całą swoją miłością. Zależność… ocalająca, która pomaga przeżyć kolejną bitwę i odzyskać siły do drogi i sens naszej drogi. Odtąd każdy posiłek jest już nie tylko jedzeniem, ale wskazuje na Tego, który jest Chlebem Żywym i życia Chlebem (por. J 6). 


Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona

Opinie (721)

Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona
22.07.2010 o 06:14



BOŻE TRWANIE
Trawo kołysana wiatrem,
trawo tulona śpiewem Bożym
Naucz mnie jak ty
klękać i chylić się
w podzięce
przed obliczem Najwyższego

Świerku tańczący w rytm
Bożego bluesa
Naucz mnie wielbić wielką miłocśią
unosząc ręce
jak ty swoje złoto-zielone gałęzie
ku niebu

Błękicie nieba
wraz z tańczącymi po tobie
białymi płatkami chmur
Naucz mnie z pokorą i pokojem
wypatrywać Świętej Nadziei

Naucz mnie leśny ptaku
cieszyć się Jego obecnością







OBRAZKI | Jolanta

18.07.2010 o 06:34
witam
17.07.2010 o 17:58
W małym mieście-Wadowicach**, Gdzie korony drzew tną chmury, Mieszkał Karol - Lolkiem zwany, Który bardzo kochał góry. Po nich z tatą spacerował. Z każdym rokiem chciał iść wyżej! Nie ustawał w swej wędrówce. Szedł do Boga coraz bliżej. Tak, jak każdy zwykły chłopiec Lubił humor, podróżować, Piłkę nożną, pisać wiersze I na scenie występować. Kiedy podrósł , pragnął złączyć Wszystkich ludzi tego świata. Duszpasterską drogę obrał. W każdym z nas czuł siostrę, brata. Wielki zaszczyt dla Polaków, Bo papieżem lud Go wybrał! Łzy radości popłynęły, Gdy Jan Paweł II wygrał. Jeździł, głosił i nauczał, Gdzie jest Najwyższego droga. Teraz w niebie swym humorem Też rozbawia pewnie Boga.Moje zdjęcia w strumieniu | Jolanta
17.05.2010 o 10:37
Pozdrawiam <usmiech>
Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona

fr_Andrzej należy do: