|
||||||||||||||||||||||||
| Wiek: | 46 |
| Płeć: | mężczyzna |
Skąd jestem | |
| Miasto: | Kraków |
| Kraj: | Polska |
Inne | |
| Tau | Jako człowiek i franciszkanin szukam Oblicza Pana - Jezusa Ukrzyżowanego i Żyjącego, który jest między nami na wiele sposobów; nieustannie na nowo odnajdywany i ciągle nieuchwytny, ale zawsze jako Miłość Najważniejsza. To daje mi pokój, radość i szczęście we wszystkim co czynię |
| Nawrócenie | Kiedy oddalam się od Jezusa - wszystko sie oddala... Zawsze jednak On sam, pomaga mi powrócić i zaufać! |
| Rahamim - Miłosierdzie | Podmuch Ducha zwiewał pył, by odkryć iskrę żaru i zamienić w ogień -jak zerwane szaty odkrywają krwawość ran przemieniając w perły. Zaślubiny ran w otchłani ziemi. Ołtarz dłoni Ojca- zetrzyj mnie w tym bólu na chleb, ołtarz dłoni Ojca w których płonie Rahamim, poruszyło się całe Serce Ojca w tym oddaniu Syna, poruszyło się Jego serce w tym oddaniu prochu. Tam gdzie głębia śmierci zaczyna się życie- w otchłani ziemi; moje rany odkrywam w Jego Sercu; moje rany odkrywam w dłoniach Ojca. Czym mniejszy pył się staje, czym bardziej starty w chleb się przemienia. Dłonie Ojca w otchłani ziemi i łzy Syna, powiew życia Ducha pochyla się nade mną- Rahamim; ołtarz dłoni Ojca, ołtarz Serca Syna, łono Ducha, w którym z niemowlęcym płaczem- w objęciach Miłości uniżonej cierpię, lecz ta otchłań bólu wspólnym bólu łkaniem... Zasnąć z ufnością jak niemowlę na Sercu Twoim |
fr. Andrzej:
moje tagi
Ostatnia aktywność: 14 godzin temu
Biblia daje nam możliwość
"wglądu" w myśli Boga. Sam Najwyższy - w obecności Aniołów i
Izajasza zadaje sobie pytania. Patrząc na swoje dzieci, chce pomóc,
przestrzec, pouczyć, wezwać... Zadajmy i my sobie podobne
pytania.
Szaweł w spotkaniu z Jezusem pod Damaszkiem oślepł fizycznie (por.
Dz 9). Jednak wewnętrznie, duchowo, zobaczył siebie w prawdzie. Do
czasu tego spotkania myślał, że widzi jasno, co ma czynić, a
faktycznie żył w ciemności, zanurzony w nienawiści. Po spotkaniu z
Jezusem nazywa siebie „poronionym płodem”, któremu ukazał się Pan!
(1 Kor 15,8). „Metafora poronionego płodu wyraża skrajną pokorę… to
w nim [św. Pawle z Tarsu] ukazuje się owocność łaski Boga, który
potrafi nieudanego człowieka przemienić w znakomitego apostoła… oto
co Bóg uczynił z tym, który z ewangelicznego punktu widzenia mógłby
zostać uznany za odpad!” (Benedykt XVI, katecheza z dnia
10 IX
2008).
Komentarze (2)
|
0
Re: "Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?"06.02.2010 o 09:27Przyjacielowi się nie odmawia...zwłaszcza, że tyle razy to On pomagal i zawsze był blisko z sercem pełnym miłości... |
|
0
Re: "Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?"12.02.2010 o 07:03Moje Serce Grzeszne czeka na Umilowanie ze strony Pana ,niegodnam
Jego uwagi,ale slowo Jego a moja dusza i cialo tylko dla Niego!W
Jego Rékach tkwi moja Przyszlosc ,bo serce moje stoi otworem i
kolacze z radosci na jego Przyjscie,...Proszác by ostaklo sie w
czystosci,...i kochalo na Zawsze/ |
fr. Andrzej należy do:
Polecane strony
Katolickie telewizje
Liwing Water
Możesz pomóc - wyobraźnia miłosierdzia
Najważniejsze Słowa
Nie dotykaj się smoły, bo się pobrudzisz (Syr 13,1)
Nutki proste, ale z serca
Nutki z Taize
Nutki z serca
On mnie kocha!
Opus Dei
Posłuchaj - słowo Boże
Słowo
Telekomunikacja radości
Uwierz na nowo w obecność Aniołów
Wspólna modlitwa mg
fr. Andrzej odlicza do
pozostało dni: 2849

