|
||||||||||||||||||
Skąd jestem | |
| Miasto: | Kraków |
| Województwo: | małopolskie |
| Kraj: | Polska |
Inne | |
| Tau | Jako człowiek i franciszkanin szukam Oblicza Pana - Jezusa Ukrzyżowanego i Żyjącego, który jest między nami na wiele sposobów; nieustannie na nowo odnajdywany i ciągle nieuchwytny, ale zawsze jako Miłość Najważniejsza. To daje mi pokój, radość i szczęście we wszystkim co czynię |
| Nawrócenie | Kiedy oddalam się od Jezusa - wszystko sie oddala... Zawsze jednak On sam, pomaga mi powrócić i zaufać! |
| Rahamim - Miłosierdzie | Podmuch Ducha zwiewał pył, by odkryć iskrę żaru i zamienić w ogień -jak zerwane szaty odkrywają krwawość ran przemieniając w perły. Zaślubiny ran w otchłani ziemi. Ołtarz dłoni Ojca- zetrzyj mnie w tym bólu na chleb, ołtarz dłoni Ojca w których płonie Rahamim, poruszyło się całe Serce Ojca w tym oddaniu Syna, poruszyło się Jego serce w tym oddaniu prochu. Tam gdzie głębia śmierci zaczyna się życie- w otchłani ziemi; moje rany odkrywam w Jego Sercu; moje rany odkrywam w dłoniach Ojca. Czym mniejszy pył się staje, czym bardziej starty w chleb się przemienia. Dłonie Ojca w otchłani ziemi i łzy Syna, powiew życia Ducha pochyla się nade mną- Rahamim; ołtarz dłoni Ojca, ołtarz Serca Syna, łono Ducha, w którym z niemowlęcym płaczem- w objęciach Miłości uniżonej cierpię, lecz ta otchłań bólu wspólnym bólu łkaniem... Zasnąć z ufnością jak niemowlę na Sercu Twoim |
fr_Andrzej:
jestem ponieważ TY Jesteś
moje tagi
Ostatnia aktywność: 12.08.2010 o 22:42
Dobrze jest zaufać Bogu.
"Teofil" - konkretne imię adresata, chrześcijanina, do którego pisze Św. Łukasz Ewangelię. Ewangelista przeprowadził wiele rozmów ze świadkami życia Jezusa. To bardzo solidne dochodzenie, aby każdy mógł się dowiedzieć gdzie i kiedy przyszedł na świat sam Bóg. Jak żył i co uczynił dla nas.
„Teofil” to również
konkretne słowo, które można przetłumaczyć jako: „umiłowany przez
Boga” lub „kochający Boga”. Chodzi więc o człowieka, który jest
umiłowanym dzieckiem Boga, o każdego człowieka, również o tego,
który jeszcze nie wie o Jezusie nic, albo ma wiedzę niepełną – z
zatrutych źródeł, kłamliwą („Kościół ma cztery Ewangelie, heretycy
wiele…” mawiał Orygenes. Uwidacznia się to również dzisiaj w
popularyzacji starożytnych i błędnych słów na temat życia Jezusa:
np. tzw. Ewangelii Judasza) . Ewangelia św. Łukasza, który „nie
stara się” sam pisać, ale działa pod natchnieniem Ducha Świętego,
to również Słowo skierowane do tych, co uwierzyli i nie tylko
kochają Boga, ale pragną kochać Go coraz bardziej. Jest to więc
Ewangelia skierowana do wszystkich ludzi i wszyscy powinni poczuć
się jej adresatami słysząc od św. Łukasza Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie
wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny
Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk,
których ci udzielono (Łk 1,2).
Jestem człowiekiem, który
już słyszał i ciągle słucha o Jezusie. Jestem wierzący. Czy jest mi
potrzebne jakieś „nowe przekonanie”, „nowa pewność”? Skoro było to
potrzebne historycznej postaci o imieniu Teofil to również mnie
jest to potrzebne. Chodzi o wiarę, która jest doprowadzona do
pełni. Wiara zaś rodzi się ze słyszenia, słuchania słowa Bożego
(por. Rz 10,17). Wierzę… aby nie było już rozdwojenia pomiędzy tym
co „Jego” i „moje”. Nowe przekonanie i pewność to odkrycie w
zmieniających się sytuacjach, że mam coraz więcej wspólnego z
Jezusem i pragnę świadomie mieć coraz więcej.
Nowe przekonanie i nowa
wizja życia były potrzebne narodowi wybranemu w dramatycznej
sytuacji powrotu z niewoli i potrzeby odbudowy państwa. Czego
domagają się ludzie? Domagają się odczytania świętych słów Prawa
przekazanego przez Boga. Uroczyście odczytane i objaśniane Słowa
(por. Ne 8) prowadzi ludzi do szacunku i łez
wobec świętej Księgi Prawa, wobec tak ważnych spraw, o których się
dowiadują i które pragną spełnić: Potem oddali pokłon i padli
przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi. Czytano więc z tej księgi,
księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud
rozumiał czytanie (Ne 8,6-8). Ale to tylko wstęp, zapowiedź
tego, co dokonało się w synagodze w Nazarecie, kilka wieków
później. Oto stajemy wobec nie tylko Księgi- świętego zwoju, ale
wobec Jezusa który mówi, że słowa tej Księgi spełniły się w Nim:
„dziś spełniły się te słowa” (Łk 4,21). W Nim jest możliwość
spotkania z Bogiem. Ewangelia jako Księga nie jest celem, ale staje
się świętym mostem, który łączy moje dziś z Jego wiecznym trwaniem.
Oddajemy cześć nie tyle księdze, ale Osobie, która spełnia
wszystkie zawarte w niej zapowiedzi. Ileż to razy czytając słowa
Ewangelii doświadczyliśmy nasycenia, opamiętania, uwolnienia,
radości. To Jezusowe „dziś” trwa, ponieważ On żyje i jest pośród
nas. „Teofil” który nie znał Pana, ale nigdy nie przestał być
kochany przez Boga, otrzymuje od Niego – wprost – nowe przekonanie
i nową wizję życia. Ten, który kocha Pana i pragnie coraz bardziej,
odkrywa nowe ścieżki służenia Jedynemu Panu, nowy charyzmat w
Jednym Ciele Jezusa – w Kościele: apostoła, proroka, nauczyciela,
posiadającego dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia,
przemawiania rozmaitymi językami… (por. 1 Kor 12).
Wezwanie do czytania
napisanej do mnie – do Teofila – Ewangelii, jest wezwaniem do
spotkania. Ciągle bowiem jestem biedakiem, ślepcem i posiadam
liczne związania, przywiązania a Jezus jest tym, który „napełniony
Duchem” posłany jest w moje „teraz” i „dziś”.
"dziś
spełniły się te słowa"
Tagi:
franciszkanin

