Językoznawca, specjalista w zakresie języka mediów, polityki i reklamy. Wykłada w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Zbiera wydania 'Pana Tadeusza' i stare podręczniki dobrego zachowania i mówienia. Jest autorem wielu publikacji książkowych i artykułów. Oprócz językoznawstwa interesuje się... życiem.
Ostatnia aktywność: 3 dni temu o 10:33
|
Prof.Jerzy Bralczyk.Witam na moim blogu!
9
Ważne słowo - umysł
27.01.2010 o 16:42
Komentarze ()
|
|
0
Re: Ważne słowo - umysł
27.01.2010 o 19:48
Panie Profesorze! Dziękuję za odpowiedź w sprawie używania własciwego
wyrażenia, "pozwany zakład... czy pozwana zakład...". Jestem
ławnikiem w sądzie i rozmawiałem z prawnikami zawodowymi na
temat przestrzegania ustawy o ochronie języka polskiego oraz
stosowania poprawnej polszczyzny w sądowych. Odniosłem
wrażenie, że w sądach, w Polsce poprawna polszczyzna nie jest
stosowana.   rawnicy (sędziowie, adwokaci itd.) nie
przywiązują uwagi do poprawnej polszczyzny. Bulwersuje mnie takie
zjawisko, bo gdzie jak nie w sądach ma być szczególnie
przestrzegana ustawa o ochronie języka polskiego. Pozdrawiam
|
|
|
0
Re: Ważne słowo - umysł
28.01.2010 o 08:27
Dzięki profesorze, że nas nie porzuciłeś dla wielu swoich ważnych
spraw. Odwiedzaj nas często i wlewaj w nasze leniwe i niedbałe
umysły kryształ językowej wiedzy. Dzięki temu może łatwiej będziemy
umieli porozumiewać się ze sobą. Dziękuję również za odpowiedzi na
moje skromne pytania, wcześniej. Mile mnie to połechtało
 , że tak wielki człowiek pochyla się nad
maluczkim . Swojak jesteś, chociaż nie komentujesz w
naszych blogach /co niektórzy Ci zarzucają/. Musiałbyś się pewnie
chyba ...roztroić lub rozczworzyć, których to słów używam, nie
wiedząc czy poprawnie i czy stosowane są, ale tak mi moja
wyobraźnia dyktuje. Pozdrawiam ciepło, a co do "złośliwości"
zgadzam się z pana zdaniem w całości  . Mnie też
często złośliwość jakaś w konwersacji się zdarza, choć częstowana
być nią nielubię, jak chyba każdy ...
|
|
|
0
Re: Ważne słowo - umysł
28.01.2010 o 14:54
Odnośnie słowa "biba" - w języki młodzieżowym jest to wręcz synonim
"imprezy". Napisałem "wręcz", bo "biba" mówi nam o tym, że alkoholu
podczas zabawy nie brakowało, natomiast podczas imprezy nie zawsze
on musi być. Szczerze mówiąc nie wiedziałem, że ten wyraz może
pochodzić od jakiegoś kobiecego imienia, bo w żaden sposób mi się
on z płcią piękną nie kojarzy (pomijając oczywiście fakt
rodzaju).
Chciałbym też powrócić do wątpliwości osób, które ostatnio się
wpisywały. Mianowicie chodzi mi o dużą i wielką literę. Gdy
chodziłem do szkoły podstawowej, nauczyciele języka polskiego
jednoznacznie mówili, że "dużej litery" nie ma. Jest tylko
"wielka". Użycie epitetu "wielka" wiązało się uwagą pani od
polskiego. Ma niepewność pojawiła się w szkole średniej, gdzie
nauczycielka naszego ojczystego języka używała tylko "dużej
litery". Jak to jest więc naprawdę z tymi literami Panie
Profesorze?
|
|
|
0
Re: Ważne słowo - umysł
28.01.2010 o 17:34
Szanowny Panie Profesorze!
Przypominam, że ja już wcześniej zadałem pytanie, czy mówi się
"wielką literą" czy "dużą literą", dlatego też przyłączam się do
słów Pawła G.
Chciałbym także wiedzieć, czy słowo "internet" pisze się wielką
(bądź dużą czy małą literą?
Ciekawi mnie również kwestia, czy przymiotnik utworzony od
"Bizancjum" to "bizantyjski" czy "bizantyński"? Spotkałem się z
obiema formami. Która jest bardziej poprawna?
Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam.
q-bazz
|
|
|
0
Re: Ważne słowo - umysł
31.01.2010 o 11:17
O rany, kogo jak kogo ale Pana nie spodziewałem się zastać na tych
krańcach wirtualnej rzeczywistości Bardzo miło, że i ludzie
dużego formatu tu zaglądają Bardzo serdecznie Pana
pozdrawiam
|
|
|
0
Re: Ważne słowo - umysł
02.02.2010 o 17:17
trohe krucej i odrazu przechoć do sedna
|
|
|
0
Re: Ważne słowo - umysł
08.02.2010 o 14:18
Zastanawiam się, czy wpis tuż nade mną nie jest aby
prowokacją...
Pawle G., nie "biba", lecz "buba". Pan Profesor dobrze pamiętał tę
linijkę ^^
A o bibie już kiedyś było. Pamiętam, że to słowo pochodzi z łaciny:
od "bibere" - pić (zresztą, jeśli obejrzysz starsze wgady, na pewno
znajdziesz ^^ )
Co do tego "nikogo" - zastanawiałam się, na czym polega różnica
między naszym nikim a angielskim nikim. Doszłam do wniosku, że po
polsku traktujemy go jak jakąś nieokreśloną osobę, której zwykle
nie ma, nie zrobiła czegoś nie przyszła. Trochę też jakby
symbolizowała wszystkich. W języku angielskim ten nikt (nobody, no
one) jest sam w sobie zaprzeczeniem, że ktokolwiek jest. W pewnym
sensie symbolizuje pustkę, brak kogoś (zdaję sobie sprawę, że słowo
"symbolizować" jest tu użyte trochę na wyrost). A jeszcze za tą
teorią przemawia tekst o imionach:
http://blog.onet.pl/39997,1,archiwum_goracy.html (konkretnie drugi
akapit, który mówi, że Prasłowianie nadawali "tymczasowo" swoim
dzieciom takie imiona, jak "Niemoja", "Niemój", "Nikt" w czasach,
kiedy większość dzieci nie przeżywała). Nie udało mi się tego nie
gdzie potwierdzić, ale jeśli jest prawda, to coś w tej mojej
"teorii" jest 
W sprawie dzielnic: mówimy wprawdzie "na Woli", czy "na Ochocie",
ale "w Ursusie", "w Wawrze", "w Śródmieściu".
Dziękuję za odpowiedzi na poprzednie pytania i mam nadzieję szybko
zobaczyć następny wgad 
|
|
|
1
Re: Ważne słowo - umysł
02.03.2010 o 02:28

|
|
|