"Nasza Japonia i wiśnie, to wyraża menu
Sushi zawinięte przez kucharza ze Skierniewic
I jak tu w prawdę wierzyć? wszak to kwestia detali
Oglądam Discovery, to co, jestem jak Halik?
Nie wiem gdzie leży Mali czy Burkina Faso
GPS mnie prowadzi, więc się nie wychylam z mapą
Wiesz taki mam fason jaki finał
Dwurzędowy graniak, białe skary i flakon z Tuszyna
Mina burak, drezyna, trzy litry na gazie
Typ, okular w majonezie, co w ch*j ma przejechane
Fryz jak Matias zamek, dywanik na plecach
Wybacz, świat zwariował? czy ze mną coś nie tak?
Ch*j, się nie przejmuję, obok miss tego okręgu
Jesteś kurwa taka piękna, szkoda, że nie masz zębów
Ale ufam zaklęciu, wystarczy pół litra
Wtedy powiesz ty mi kto mnie z PRL'u wyrwał
Pod okiem pizda, to od popijawy z wczoraj
Szkoda, że przepiłem kasę i nie mam na doktora
Zresztą olać, mam czystą z Polo Coctą
Nie pij przed dziesiątą, teraz czas
się ocknąć"