BREMENN o sobie
Ostatnia aktywność: 17.11.2010 o 22:01 |
Witamy w Generacji BREMENN !!!
Liczba wpisów: 1
Historia, która doprowadziła do
powstania muzycznego projektu o nazwie Bremenn zaczęła się około
1995 roku w Lublinie. Początkowo były to czysto wirtualne
przemyślenia gitarzysty i kompozytora Grzegorza Kabasy -
pomysłodawcy przedsięwzięcia. Od strony muzycznej inspiracją stały
się coraz większe możliwości komputerów. Stworzenie żywej formacji
na owe czasy było w Lublinie bardzo trudne, gdyż większość muzyków
lubelskiego rynku zajmowała się udowadnianiem światu, że są
lepszymi instrumentalistami od swoich kolegów. Kreatywność
rozumiano jako umiejętność przyswojenia sobie wszystkich tabulatur
świata. Nikt nie martwił się problemem, że nauczenie się grania na
instrumencie to początek drogi. W tej sytuacji zwykły Sound Blaster
i Cakewalk Express stały się zbawieniem dla pojedynczego muzyka.
Przy pomocy brzmień general midi powstawały kompozycje już
konkretnie zaaranżowane, gotowe do ewentualnego zaprezentowania
kandydatom do współpracy. Wszystko od sekcji po klawisze miało
swoje miejsce i czas. Próby nagrania gitar przy pomocy preampu
Marshall JMP 1 i procesora Ensoniqe DP 4 powiodły się połowicznie,
gdyż siła komputera nie wystarczała na prawidłową synchronizację
śladów oraz dodanie efektów. Czas płynął, kompozycji przybywało, a
zjawisko nazwane później Bremenn miało ciągle po części wymiar
wirtualno-teoretyczny.
Otaczająca rzeczywistość nie
szczędziła też tematów do tekstów, które są istotną stroną
zagadnienia. Bremenn nigdy nie lekceważy przekazu – wręcz
przeciwnie, jest to bardzo ważna cześć naszej
kreacji. Pierwszy ludzki wymiar zespołu
objawił się w 2003 r., kiedy z inicjatywy Grzegorza Kabasy do grupy
przystąpili Mariusz Kukuryk – perkusja, Mirosław Nieścior – gitara,
Piotr Dankiewicz - bas oraz Jakub Tabaczewski – wokal. Dotychczas
skład zmienił się tylko raz. Nowym basistą został Tomasz Graczyk,
który występuje z zespołem do dziś. Około 20 kompozycji było gotowych,
więc praca polegała jedynie na przyswojeniu materiału. Efekt to
połączenie charakterystycznych elektronicznych dźwięków i ciężkiego
gitarowego uderzenia. Wszystko utrzymane w nieco mrocznej
stylistyce. Barw syntetycznych dostarczył plug-in Virus, trzy
wirtuale firmy Spectrasonic Stylus, Atmosphere, Trilogy oraz
program Fruity Loops. Ponieważ zespół nie posiada klawiszowca,
podczas koncertów barwy syntetyczne odtwarzane są z laptopa
Macintosh Powerbook G4. Sprzęt gitarowy to trzy wzmacniacze Fender
Rock 1000, Gallien-Krueger 700 RB, oraz Peavey 5150, kolumny Fender
oraz Marshall JCM 900. Grupa używa także efektu Line 6 POD XT Live
oraz Cry Baby firmy Dunlop. Instrumenty to Ibanez
Jem VBK 777, Charvel Jackson N6, Pearl – Les Paul Custom Model,
Epiphone – Les Paul Standard, Fender Heartfield, Ibanez X i Flame
CS-5 a także perkusja Pearl Session Elite z blachami Paiste Sound
Formula, Alfa. Ze względu na fakt, że lider grupy posiada
obecnie własne studio FocusFog wyposażone w system Pro Tools Mix
Plus oraz odsłuchy Genelec, zaistniała możliwość zarejestrowania
materiału. Obecnie trwają prace nad ukończeniem pierwszego
longplaya. Dotychczas powstała płyta promocyjna, na
której znalazły się trzy kompozycje. Jest to zwiastun albumu, który
ukaże się w 2007 roku. Dla podkreślenia uniwersalności przekazu,
utwory Bremenn śpiewane są w języku angielskim. Nie jest to kwestia
mody, ale zainteresowania odbiorców zagranicznych. Kreacja zwana Bremenn nie
ogranicza się w swej działalności jedynie do klasycznego koncertu
rockowego. Jesteśmy w trakcie realizacji widowiska z szerokim
wykorzystaniem wizualizacji, efektów świetlnych, scenografii oraz
scen aktorskich. Namiastką naszych planów, co do części wizualnej
przedstawienia zespołu, są dotychczasowe występy, w których grupa
wykorzystuje niecodzienny image kojarzący się ze sceną muzyki
industrialno-metalowej. Szuflady, do których wkładają nasze dźwięki
słuchacze są różne, ale jest to dla zespołu nieistotne. Bremenn to
muzyka mroczna i mało wirtuozerska oparta na ostrym gitarowym
rytmie z dodatkiem barw elektronicznych. Wizualna oprawa ma
podkreślać i uzupełniać całość widowiska. Chcemy, aby widz poczuł
naszą chęć przekazu za pomocą przemyślanych i profesjonalnych
środków. Filozofia mówiąca, że prawdziwa muzyka obroni się sama i
nie potrzebuje żadnej oprawy wizualnej jest dla nas mało
intrygująca. Bremenn nie jest formacją malowanych lal goniących za
zachodnimi modami. Nie jesteśmy także chorzy na wydumaną
oryginalność. Interesuje nas mroczny, tajemniczy intelektualizm
wyrażany za pomocą wizji i dźwięku. My po prostu stajemy w obronie
rozumu. Ktoś może powiedzieć, że to już było, z pewnością tak, ale
wydaje się, że wielu o tym zapomniało. PS. Bremenn to prostota, ale nie
prostactwo. Postarajcie się zrozumieć ten teatr. Tagi:
Opinie (3) |
Polecane strony |
||||||||||||||














