R.Popiela o sobie
moje tagiOstatnia aktywność: 09.11.2009 o 10:03 |
O sobie, o polityce, o demokratach...
Mamy kolejnÄ…
odsłonę w sprawie "aksamitnego rozstania" i na jaw wychodzą kolejne
rzeczywiste powody rozstania. Chciałbym wam przytoczyć wypowiedź
Wojciecha Olejniczaka z wczorajszej Rzeczypospolitej - "Wszystkie
rÄ™ce na pokÅ‚ad. Każdy siÄ™ przyda. KiedyÅ› już pan to mówiÅ‚, a później okazaÅ‚o
się, że nie mogą to być ani ręce Leszka Millera, ani Marka Dyducha,
ani Józefa Oleksego. Miller i Dyduch należą już do
innych partii. Ale Józef Oleksy to osobna historia. ZostaÅ‚ źle
potraktowany i było mi żal, że musiał odejść z partii z powodu
chwili słabości. Zawsze uważałem, że warto słuchać jego głosu.
Może wrócić do
SLD? Sprawa jego powrotu do SLD jest otwarta."
Teraz dla
wszystkich wątpiących co zamierza dalej robić SLD i czy idzie na
ścianę czy będzie nowoczesną lewicą, nie powinno być żadnych
wÄ…tpliwoÅ›ci. KierujÄ™ to zwÅ‚aszcza do kolegów z SDPL, a żeby jeszcze
dodatkowo ukazać sposób myÅ›lenia o wspóÅ‚pracy jaka jest możliwa to
cytat z dyżuru Grzegorza Napieralskiego w redakcji Trybuny - "W
sprawie kontaktów z SDPL nasz gość powiedziaÅ‚, że jego pomysÅ‚em na
budowanie lewicy jest oparcie tej budowli na dwóch filarach: SLD
oraz związkach zawodowych. Zatem jeśli taka oferta odpowiada
Socjaldemokracji Polskiej, to SLD pozostaje otwarty na wspóÅ‚pracÄ™,
ale z całą pewnością nie pozwoli się pouczać, bowiem nie jest to
najlepsza droga do budowania szerokiego porozumienia". I co koledzy
z SDPL na takÄ… "ofertÄ™" wspóÅ‚pracy? Komentarze (0) |
R.Popiela należy do:
Polecane stronyBrak polecanych stron. |
||||||