949356

GG: 949356

Ocena: 
377
Wyślij prezent Wyślij kartkę Zadzwoń na GG

Prezenty


o sobie

Wiek: 38
Płeć: mężczyzna

Skąd jestem

Miasto: Grodzisk Mazowiecki
Województwo: mazowieckie

Inne

Nie szukam Wrażeń, fałszywej przyjaźni, mamusi z dzieckiem - dokładnie znam temat z autopsji.
Nie chcę Nikogo ranić, nikomu robić nadziei.
szanuję Ludzi będących sobą, mających odwagę pokazać jacy są naprawdę.
bardziej szanuję (to co powyżej) + Osobniki homo sapiens umiejące/chcące pisać z polskimi znakami diakrytycznymi.
Jeszcze bardziej szanuję (to co powyżej) + Osobniki ludzkie z pasją rozwijaną przez lata.
Przyjacielu Nie musisz dbać o mój szacunek, nie musisz mi nadskakiwać, nie musisz o nic zabiegać. Nie musisz się niczym wyróżniać. Nie musisz sobą czegokolwiek reprezentować. Wystarczy, że masz szczere intencje i jesteś po prostu dobrym człowiekiem. To wszystko. Uwierz mi, czas zweryfikuje tą przyjaźń.
Liczba wpisów: 46
Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona

Pogodę mamy ostatnio ni taką ni siaką, bo ani to zima jeszcze, ani wiosna już. Ludziska ze mną włącznie powalani są grypą, która jak nawałnica - nawiedza całe miejscowości jedną po drugiej, ale nie o tym chciałem tym razem pisać, jak również nie o przyczynach takiego stanu rzeczy. To, co zmotywowało mnie do poruszenia tematu, którym się zaraz zajmę to rozmowa z osobą, która w obliczu tegorocznego objawienia się mutacji wirusa grypy, będąc pod wrażeniem jego działania, negatywnie zaskoczona efektami natury termicznej, postanowiła zasięgnąć porady lekarskiej.
Pominę teraz fakt kilkugodzinnego czekania by przekroczyć próg  gabinetu lekarskiego. Nie wiem czy to dobre określenie gdyż progów chyba w tych przejściach się raczej nie stosuje, bo co by było gdyby już schorowany pacjent jeszcze się potknął i połamał dodatkowo? Może to było w starym budownictwie, gdzie coś takiego było zastosowane i pojęcie to będzie pasowało do mojego tekstu?... Nie jest to jednak aż tak ważne, aby poświęcać temu tak wiele czasu. Przejdźmy zatem do tematu, który chcę poruszyć i przy łasce bogów wirtualnych mediów - poddać dyskusji.
Otóż... Człowiek ów udaje się do przychodni i jako osoba komunikatywna, wychodząca z założenia, że - zgodnie z treścią powiedzenia - "koniec języka za przewodnika", rozmawia z ludźmi na temat, który wydaje mu się istotny - wybór lekarza pierwszego kontaktu. Fakt był taki, ze osoba ta nie dokonała wcześniej tego wyboru.
Oczywiście spotyka się z argumentami, że to źle bo wg tego systemu to nawet jeśli nie korzysta i tak musi wybrać, żeby jej składki tam szły. Ponadto w dwóch przychodniach osoba ta dowiedziała się, że jeśli będzie chciała skorzystać  to nie skorzysta bo nikt jej nie przyjmie, a jeśli będzie musiała skorzystać ze specjalisty to nie skorzysta bo nikt jej nie skieruje do niego...
Po przeanalizowaniu tej argumentacji cokolwiek bunt się rodzi we mnie mimo iż nie zaangażowany w sprawę byłem - zacząłem zadawać sobie pytania w stylu: - Co z Przysięgą Hipokratesa? Nie będąc w branży lekarskiej nie miałem pojęcia, że jest ona już niestosowana. Wykorzystując potencjał internetu szybko nadrobiłem braki świadomości w tym temacie - i jak się okazuje - jest ona już od pewnego czasu wykluczona na rzecz Przyrzeczenia lekarskiego. Nie będę tu rozważał zasadności, czy sensowności owej zmiany. Zapytam tylko czy aby ktoś (bo szczerze wierzę w to tylko jednostki) nie zamienił sobie Przysięgi Hipokratesa na formułkę hipokryty? Tutaj aby nie wyskakiwał jeden czy drugi  z tekstami umoralniająco-edukacyjnymi dodam, że zapoznałem się z treścią obu formuł i przyczyną ich zmiany, a samym ich roztrząsaniem i porównywaniem zajmę się może kiedy indziej.
Rozsądny człowiek wie, że walka z systemem jest z góry skazana na porażkę, dlatego nie o walkę mi tu chodzi, a o rozważenie sensowności samego systemu, albo/i/lub funkcjonowania w nim tak by to było znośne i może nawet w jakiś sposób usprawniające system sam w sobie, a jeśli miałoby to rozważanie poprawić/zmienić/naprawić coś co w systemie jest nie halo to myślę, że w tym przypadku mogłoby wyjść tylko na zdrowie.

Przejdę teraz do tego jak ja widziałbym system.
Ot, po prostu przychodzi se człek do lekarza, lekarz go skierowuje tam gdzie trzeba. Na skierowaniu jest przecież podane kto skierował, bo ktoś za to odpowiedzialność ponosi. Skoro jest podane kto skierował to wiadomo też kto powinien otrzymać pieniądze z NFZ. Proste, nieprawdaż? W tym przypadku byłoby to wiadomo w oparciu o miesięczne raporty z placówek do których byliby kierowani pacjenci, oraz w oparciu o raporty z wizyt lekarskich i przyjęć pacjentów. Wszystko w tym temacie. A jeśli ktoś chce to niech sobie wybiera lekarza pierwszego kontaktu, ale byłoby to dobrowolne. Dlaczego?
Kilka godzin czekania w przychodni jest odpowiedzią. Po co ktoś ma czekać kilka godzin, aż dostanie się do lekarza? Niech ma możliwość skorzystania z usługi kogoś innego. Jeśli jeden z lekarzy pierwszego kontaktu jest obłożony terminami lub kolejka do niego nie ma końca to niech ma taka osoba możliwość dowolnego wyboru i nie za 80 pln, tak jak to jest teraz przy zmianie lekarza pierwszego kontaktu więcej niż dwukrotnie w roku, ale za darmo. Jeśli ktoś zmienia to widocznie ma powód (tu przerwę to rozważanie, aby nie wykraczać poza temat zbyt daleko). Ludzie chorzy byli, są i będą. Takie jest życie i nie ma co nim manipulować, chociażby mając na względzie etykę i troskę o faktyczne zdrowie społeczeństwa. Pytanie tylko czy aby na pewno właśnie o to chodzi? Ponoć jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Czy po raz kolejny trzeba się domyślać o co naprawdę chodzi, a może stało się to już taką oczywistością, że nie ma co poruszać tematu bo to tylko strata czasu, a jak było tak, będzie bo wszyscy mają to w... No właśnie gdzie?

Tagi: 949356 pit007
5

Na ostatnią chwilę...

27.01.2009 o 20:24

Jakiś czas temu pewien znajomy fotograf rzucił hasło o plenerze... W pierwszej chwili jakoś tak nie bardzo zapałałem chęcią, ale chwil parę później coś mnie olśniło... - No przecież śnieg jest. Dlaczego by nie? Można go sobie pofocić - se pomyślałem.
Myśl ta wprawiła mnie w ożywienie, co skutkowało uzgodnieniem terminu, jednakże z pewną asekuracją co do godzin focenia, tak aby i na sen czasu wystarczyło - chciałem się polenić trochę. Jak wynikało z ustaleń - foty za 2 dni - fajnie... Miejsce też jakoś określone mniej więcej - okoliczne "dziewicze tereny".
Następny dzień to myśli na temat tego by nie było zbyt mroźno, bo to mogłoby dla sprzętu nie wyjść na plus toteż i prośby w formie mentalnego podania do samej Góry złożone zostały. Jak to jest z tymi podaniami każdy wie - musi takie nabrać mocy, a tu tylko jeden dzień. Trza było wziąć trochę na wiarę i mieć nadzieję, że Góra z rozpatrzeniem ociągać się nie będzie.
Nadszedł dzień owy, kiedy to foty miały być robione. Jak się okazało Góra patrzyła, patrzyła i rozpatrzyła. Klimatyzacja na zewnątrz ustawiona tak, bym powiedział - w granicach rozsądku - żeby śnieg nie topniał, a żeby i za zimno nie było.
Udałem się zatem w stronę wyżej wspomnianych "dziewiczych terenów", by aparat efektywnie wykorzystać. Jak zaraz po dotarciu na miejsce się okazało - byłem sam na sam z naturą w pełnej okazałości. Jakoś się nie spotkaliśmy we wstępnie uzgodnionym gronie, ale nic to, w efekcie miałem więcej czasu by brać od natury to, co sama chciała mi dać, a do zaoferowania miała nie mało. Z resztą, co ja będę się rozpisywał - tutaj namiastka tego co tam można było zobaczyć, więcej na mojej stronie dla tych, którzy mają chęć zaglądnąć:
http://www.piotr-mozdzen.com/wypad-na-zimowy-plener.html
Wracając jednak do kontekstu... Następnego dnia Góra postanowiła ustawić klimatyzację na plus... Gdybym się nie zdecydował na ten wypad to kto wie, czy udałoby się to zrobić jeszcze tego roku. Okazuje się, że zima tak jak zaskoczyła (jak zawsze z resztą) tak też i szybko się wycofała stąd. Może po to by ci co zostali zaskoczeni, mogli ochłonąć, wyjść ze stanu zaskoczenia? Kto wie, może po to by mogli się przygotować na kolejny atak, który też będzie z zaskoczenia? Kto wie?...






3

Walka trwa nadal

17.01.2009 o 21:54

Tak... Trwa walka, ale w tej rundzie chyba (chyba? - na pewno) przegrywam. Nikotyna górą.
Zaczyna mnie to wkurzać, toteż z zapytaniem się udaję do ludzisków zaglądających. Jak sobie poradziliście - jeśli mieliście z tym do czynienia?
Najdłużej przez 2 lata udało mi się bez dodatkowych wspomagaczy wytrzymać bez palenia, ale ostatnio nie jest dobrze, tak to określę... Z doświadczenia wiem, że wraca się do palenia zaczynając od jednego. Potem są dwa i coraz więcej. Z czego najlepiej skorzystać? Plaster? Guma do żucia? Pytam bo nie mam ochoty, ani pieniędzy na eksperymenty. Na faje z resztą też nie mam. Odpowiedź by się nasuwała - nie będziesz miał pieniędzy jak przepalisz to nie będziesz palił, ale to nie jest rozwiązanie. Pytam poważnie ludzi, którzy chcieli skończyć i skończyli z tym definitywnie. Czy nadal uważacie się za palaczy, czy już wychodzicie z założenia, że to Was nie dotyczy? Czy nie ciągnie Was do papierosa np. przy piwku, albo po alkoholu, tudzież w innych sytuacjach? Dla przykładu - czy idąc stałymi ulicami mijając określone miejsca nie ciągnie Was, żeby zapalić? A jeśli tak, to jak sobie wtedy radzicie?
W gruncie rzeczy powinienem znać odpowiedź na te pytania bo nie paliłem przez spory okres czasu, ale w tym momencie chyba jestem rozbity przez faje i trudno jest mi jakąś sensowną odpowiedź znaleźć. Nigdy nie stosowałem wspomagaczy w walce dlatego z pytaniem wychodzę o skuteczność. Czy faktycznie warto skorzystać, czy aby środki te nie są przereklamowane, czy aby nie działa to na zasadzie placebo. Może i durne pytania, ale takie mi się kołaczą po głowie.
Może za tydzień, miesiąc, pół roku czy rok będę się z tego śmiał, jednak teraz do śmiechu mi nie jest...

Swoją drogą... Witam i pozdrawiam stałych bywalców w nowym roku i dziękuję za zaglądanie. To dużo dla mnie znaczy.

Tagi: 949356 pit007
Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona

Opinie (795)

Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona
12.04.2010 o 11:48
                PODAJ DALEJ ŻEBY NIE ZGASŁO

       ((:.......)
       ((:......(,)
       ((:.....[__]
       ((:.....[__]
       ((:.....[__]
       ((:....(____)
       ((_,»*—*« »*—*«,_))
                  *ŚWIATEŁKO*PAMIĘCI*OFIAROM TRAGEDII.
    
18.02.2010 o 17:20
+<mruga>
<buziak>
08.02.2010 o 23:49
miesiąc nowego roku za nami... co w Twoim życiu zmienił?
pozdrawiam<usmiech>
23.01.2010 o 21:55
przychodzę dać  plusika zostawiam i pozdrawiam pora isć dalej
musie isć na prawo na lewo też licznę na plusik

Pierwsza strona Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | ... Następna Ostatnia strona

949356 należy do:

  1. Artyści Szukasz osb ktre tworzą sztukę tak jak ty? Zajrzyj tutaj!...
  2. PRZYJAŹŃ Czy myślicie,że istnieje przyjaźń między kobietą i mężczyzną?...
  3. Tu wstęp... Jesteś zodiakalnym wodnikiem?Jeśli tak to ta grupa jest stworzona właśnie d...
  4. Klub singli z... o wszystkim...
  5. ♥... Jest już nowa edycja Rozmwek &ndash...
  6. Samotni... dla samotnych po czterdziestce o wszystkim...
Pierwsza strona prevPage 1 | 2 Następna lestPage

Polecane strony

Sport

Sztuka

Tak sobie spoglądam...

949356 odlicza do

kolejnego odliczania
To już historia
Aaaaa tak sobie włączyłem licznik dla hecy ;)
pozostało dni: 2608